NIEDZICA- indiański zamek na podtatrzańskiej ziemii
Piątek, 24 Lipiec 2009 13:35
Nad Jeziorem Czorsztyńskim, swoistą wodną enklawą Podhala, wznosi się majestatycznie i dumnie zamek w Niedzicy, niczym orle gniazdo. To zamczysko zwie się Dunajec, bo strzeże granicy na tej rzece. A słynie on z legendy o… Indianach. I co najzabawniejsze- ta legenda jest prawdziwa…
Najpierw o historii.
Zamek Dunajec, obecnie zwany po prostu zamkiem w Niedzicy, powstał we wsi Niedzica, urokliwie położonej wioski na stokach wpadających do jeziora. Oglądany z zewnątrz, zdaje się naturalnie wyrastać ze skał, tworząc złudzenie idealnej całości. I faktycznie, jego nieregularny kształt jest wynikiem chęci dopasowania budowli do skalistego wzgórza.
Warownia została wzniesiona w XIV wieku przez węgierskiego szlachcica Rykolfa Berzeviczego. Była to budowla obronna, mająca chronić granicę z Rzeczpospolitą. Pierwszy zapisek o novum castrum Dunajecz pochodzi z roku 1325. tak więc tradycja tego miejsca jest dość długa, bogata i co za tym idzie, fascynująca.
Legendy, legendy, legendy…
Każde zamczysko ma swoje sekrety, które wypływają do rzeczywistości naszej świadomości poprzez legendy. Niby prawdziwe opowieści, ale osnute nieprawdopodobną i baśniową mgiełką. Niby fantastyczne i wymyślone- ale przecież zawsze z ziarenkiem prawdy. Niby dla dzieci, a przecież dorośli słuchają je z zapartym tchem.

Zwiedzając twierdzę usłyszymy tutaj o studni o głębokości 90 metrów, która chowa tajemnice księżniczek niewinnie posadzonych o zdradę męża, jak również jeńców tatarskich, którzy ją wykopali w litej skale. Pojawi się również postać sławetnego na Podhalu Janosika- który tutaj ponoć był wieziony. A to, że w piwnicach znajdują się narzędzia tortur, trzeba stwierdzić samemu.
Przed zamkiem natomiast znajduje się stary, uschły dąb. Było to drzewo szczególne dla jednego z rodów właścicieli Niedzicy, Horvathów. Według legendy był to ród niezwykle okrutny dla swoich poddanych (okoliczni górale nie mieli szczęścia do władców- tutaj najdłużej w Europie panowała pańszczyzna, bo aż do 1931 roku…). Przed zamczyskiem pojawiła się cyganka i zakopała żołądź, wieszcząc wróżbę dla rodu, że ich upadek jest rychły. Jedyną szansa na przetrwanie rodu była opieka nad dębem, który wyrośnie z żołędzia. Mimo, iż jej nie potraktowano poważnie, niebawem z ziarna wyrosło drzewko. Od tej pory Horvarthowie chronili to miejsce. Gdy dąb jednak usechł, ich ród wymarł….
Legenda zza mórz i oceanów.
Najsłynniejszą legendą, będącą w dużej mierze prawdziwą, związana jest z Indianami Ameryki Południowej. Zaczęło się to zaraz po II wojnie światowej, gdy w skrytce pod schodami znaleziono indiańskie kipu- rzemienie z węzełkami i trzema tabliczkami z tajemniczymi napisami, będące zaszyfrowanym pismem indiańskim. Jak się coś tak egzotycznego znalazło na Podhalu? Otóż okazało się, że jeden z Berzeviczów, Sebastian Benesz, z podróży po Ameryce Południowej przywiózł inkaską żonę- księżniczkę Uminę z rodu ostatniego z władców Inków, Tupaca Amaru II. Podobno też wraz z nimi zjawił się w Niedzicy skarb inkaski w postaci złota, które miało posłużyć do sfinansowania powstania przeciw Hiszpanom. Niestety Umina przez nieznanych sprawców została zamordowana, a Benesz pochował ją wraz ze skarbem. Jak wiadomo, nie odnaleziono go do tej pory.

Na kipu, po serii badań nad pismami rodzinnymi, wpadł przodek Sebastiana i Uminy, Andrzej. Niestety zamek nie był już w rękach jego rodu i badania były utrudnione. Być może poznalibyśmy finał tej opowieści, gdyby w dziwnych okolicznościach, Andrzej nie zginął w wypadku samochodowym w 1976 roku… . Nie musze dodawać, że tajemnicze kipu zniknęło.
Tak przedstawia się legenda, która opiera się na faktach. Ani skarbu, ani trumny Uminy i kipu nie odnaleziono, ale fakt ich istnienia jest faktem, któremu trudno zaprzeczyć. A że całą sprawę otacza tajemnica i do końca nie wiadomo o co chodzi, a wiadomo że jak nie wiadomo w czym rzecz, tkwi sedno w pieniądzach, więc istnienie skarbu jest wielce prawdopodobne.
Od tamtej pory badacze i poszukiwacze skarbów, każdego sezonu przeszukują okolice, w tym jaskinie w Pieninach, wertują dokumenty i pisma na ten temat, w poszukiwaniu prawdy i skarbu. Znalezienie złota Inków w Niedzicy byłoby sensacją na skalę światową. Dlatego stawka jest wysoka. Smaczku dodaje fakt, iż wedle radiestetów, pod zamkiem znajduje się wielki loch, który może być miejscem pochówku Uminy. Niestety obecnie eksploracja tego miejsca jest niemożliwa. Lochu strzeże sama Umina, której ducha podobno widział furman zwany Jakubem Białym…
Niezwykle atrakcyjne miejsce.

Zamek Dunajec w Niedzicy jest niezwykle atrakcyjnym miejscem na spędzenie czasu wolnego, nie tylko ze względów historycznych i architektonicznych. Oferta kulturalna zamku z jej galeriami i wystawami jest niezwykle bogata, jak również wydarzenia, jak turnieje rycerskie przyciągają rzesze amatorów średniowiecznego okresu. Istnieje tu możliwość noclegu, który powoduje uczestnictwo w legendarnej stronie zamku. Również bliskość jeziora jest atutem ze względu na coraz bardziej bogatą ofertę sportów wodnych, jak i bliskość innych atrakcji jak spływ Dunajcem czy bliskość Pienin i Tatr.
Również sama Niedzica jest niezwykle urokliwym miejscem Malownicze domki z kolorowymi ogródkami, lence uliczki i nigdzie nie spieszący się spacerowicze w pięknie położonej scenerii nadają się idealnie do odpoczynku. Również stylowe hotele i punkty gastronomiczne nad wodą, sprzyjają udanemu urlopowi w tej okolicy.
Łukasz Razowski
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| Następna > |
|---|
Podobne artykuły
| Napisz do nas-Zgłoś Błąd lub Naruszenie-Archiwum-Reklama w Serwisie-Regulamin serwisu-RSS |
Polecamy Program Intuica - Księga Handlowa
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



