Pasja jak dzieło demiurga - sztuka jak seks

Ludzie z pasją zazwyczaj zauważani są przez innych. Czym można się pasjonować?

altW zasadzie wszystkim. Nie istnieją w tym względzie jakieś szczególne ograniczenia. Chociaż życie wśród innych ludzi i tzw. normy społeczne narzucają tu jednak pewną cenzurę. Jeśli ktoś na przykład pasjonuje się ćwiartowaniem ludzi lub podobnymi procederami, zazwyczaj już nie jest uznawany za pasjonatę, ale za czubka, którego należy izolować od społeczeństwa. Z tego wynika, że możemy bez reszty oddawać się swojemu hobby, pod warunkiem, że nie szkodzimy tym innym. Dlatego nowotarscy miłośnicy quadów i crossów mogą narzekać ile chcą, że nie mają gdzie jeździć, że są dyskryminowani i miasto nie dało im miejsca, by mogli oddawać się swojej „warczącej” pasji. Dopóki jednak będą zakłócać spokój mieszkańców, to cóż, na oddziale psychiatrycznym ich może nikt nie zamknie, ale mandat zapłacą jak nic.

Grupa to jeszcze nie tłum, ale wystarczy

Pasji towarzyszy czasami zjawisko grupowania się pasjonatów. Kilku zakochanych w czymś ludzi gromadzi się na wspólnych spotkaniach i co się wtedy dzieje? Wtedy tworzą się kluby, kółka zainteresowań i stowarzyszenia. Okazuje się, że w Nowym Targu mamy sporo takich zgrupowań pasjonatów. Co najmniej kilka działa przy Miejskim Ośrodku Kultury.

Fotografia też sztuka

Miłośnicy pstrykania fotek, spotykają się w Klubie Fotograficznym. Nie sztuką jest pstrykać, sztuką jest pstrykać dobrze. Oto główna idea klubu, w którym chodzi przecież o to, by fotografowie wymieniali się między sobą doświadczeniami, starsi szkolili młodszych, młodsi pokazywali starszym, że też coś potrafią i nieźle się zapowiadają. Dzięki takim wzajemnym konsultacjom, każdy interesujący się fotografią może udoskonalić swój warsztat. Od czasu do czasu klubowicze lubią też pochwalić się swoimi osiągnięciami i organizują wystawy prac.

Malować każdy może 

Wielbiciele sztuk plastycznych, także znajdą w MOKu coś dla siebie. Podczas spotkań w Laboratorium Sztuki mogą bez reszty oddawać się pasji tworzenia. Kameralna atmosfera warsztatów sprzyja pomysłowości. Nic tak nie podcina „domorosłym” artystom skrzydeł jak wielkie galerie i konstruktywna krytyka. Bo tą niekonstruktywną to nikt się nie przejmuje, no, ale jak znawca coś powie i jeszcze palcem pokaże, tu jest do d…, no to się przejmujemy i cały artyzm, łącznie z natchnieniem szlag trafia.

Szuflandio otwórz się

Nowotarski Mok stara się, więc stwarzać warunki do natchnienia, w różnych dziedzinach sztuki. Jeśli już kilka twoich tomików poezji doczekało się jedynie edycji nakładem Wydawnictwa „Szuflandia”, a kilkanaście gazet nie zechciało wydrukować ani jednego wiersza, możesz spróbować szczęścia w Klubie Literackim. Tu spotykają się ci, których pasją jest pisanie. Oczywiście zdarza się tak, że pasja pisarska nie idzie w parze z talentem i wtedy mamy do czynienia ze zjawiskiem grafomanii. Nie ma się jednak czym przejmować, wielu grafomanów zdołało zrobić karierę literacką, no na przykład taka Maria Konopnicka. Więc jeśli ewentualnie okaże się, że pasja wyprzedza nasze zdolności, to jeszcze nic straconego, ciągle możemy zostać wieszczami narodowymi.

Na scenie stanąć raz
Jeśli do tej pory nie udało ci się załapać do Hollywood, ani na Broadway, a twoją pasją jest ekshibicjonizm sceniczny, potocznie zwany aktorstwem, przyłącz się do Sceny Teatralnej. Nie jest to żaden podrzędny teatrzyk kukiełkowy, ale prawdziwe warsztaty z doświadczonym aktorem i reżyserem Teatru Starego w Krakowie – Juliuszem Chrząstowskim, które odbywają się w nowotarskim Moku. Na dodatek bywa, że owocem tych warsztatów jest spektakl, a wtedy mamy szanse zaprezentować się przed publicznością, a nóż „wyhaczy” nas na takim przedstawieniu łowca talentów i zagramy wielką rolę w jakiejś superprodukcji.

Czas na krótką refleksję.
Wydaje się, że coś łączy tych wszystkich klubowiczów, choć niby interesują się różnymi rzeczami. Wygląda na to, że charakteryzuje ich ta sama potrzeba bycia kreatorami, twórcami. Duch demiurga miewa czasami tak wielką moc, że proces twórczy staje się niemal imperatywem. A na pytanie: Dlaczego artysta tworzy? Jest tylko jedna odpowiedź: Artysta tworzy, bo musi. I jak to powiedział Pablo Picasso „Malarz to człowiek, który maluje to, co sprzedaje. Artysta to człowiek, który sprzedaje to, co maluje”. Zatem bądźcie twórczy, ale nie liczcie na zrozumienie, bo inna słynna doktryna Picassa głosi, że ”Początkującego artystę rozumie tylko kilka osób. Sławnego - jeszcze mniejsza ilość”. Całe szczęście w sztuce nie chodzi o zrozumienie, chodzi o wrażenie, zmysłową przyjemność podziwiania i odczuwania. Sztuka jest jak seks, kiedy za dużo "główkujemy", namiętność "bierze w łeb", podobnie jest z obrazem, gdy zbyt intensywnie zastanawiamy się nad jego sensem, przestajemy zauważać ukryte w nim piękno.

red/ Joanna Krauzowicz

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka