W zamku nie straszy! [ŚWIĘTO PUBLICYSTYKI]

5 czerwca, zamek w Niedzicy. I dowód na to, że Górale mają kulturę, która potrafi podbić serca... Azjatów.

Powiatowe centrum kultury zorganizowało koncert na zamku w Niedzicy. Że wspólnie z „Tęczą” - stowarzyszeniem polsko-japońskim, polsko-japońska była także sama impreza. A dziennikarze? Chociaż patronem medialnym było rdzennie polskie „NowePodhale”, pojawiło się także kilku fotoreporterów z kraju kwitnącej wiśni. Ale niestety – okazji do wymiany poglądów nie było: my po japońsku, a oni po polsku: ni hu hu. Czyli nic, a szkoda. Bo zawsze można byłoby się dowiedzieć, jak pracuje „NoweTokio.jp”. I zapytać, czy też ma konkurencję w postaci tokio24.jp, czy tokijczyk.info.jp...

Azjatów prezentował amatorski zespół „Tokyo mandolino”. Który pomimo wiatru wyrywającego nuty z pulpitów udowodnił, że amator to wcale nie twórca amatorszczyzny. A zgodnie z łacińskim znaczeniem tego słowa: miłośnik. Bo chociaż wszyscy jego członkowie to jedynie hobbyści, zagrali naprawdę pięknie. Najpierw wystąpiło trio, potem – cały zespół. Co ważne - bez dyrygenta. A zsynchronizować kilkanaście osób – nie jest łatwo. Tym bardziej, że zagrali na poziomie zawodowych muzyków. Same utwory były nadzwyczaj łagodne i spokojne – na tyle, że potrafiły uśpić najmłodszego słuchacza: cztero i pół miesięcznego chłopczyka.

Ale maleńki człowiek nie stracił kompletnie nic, ponieważ za chwilę na scenę wyszli wyjątkowo żywi górale spiscy z Łapsz Niżnych: zespół „Śpisoki”. Gimnazjaliści, których doceniono nie tylko w Polsce, ale i na kilku koncertach zagranicznych, młodego dżentelmena obudzili od razu. I chociaż Azjatów początkowo wprawili w zdumienie, ci po chwili wyczuli rytm energicznej polki i zachwyceni oryginalną dla nich kulturą – zaczęli klaskać.

Podobnie, jak widownia. Niestety – wyjątkowo niewielka. Niestety, ponieważ kultura dzisiaj nie cieszy się zbyt dużą popularnością. A słowo „grać”, kojarzy się dzisiaj jedynie z komputerowymi wojownikami, którzy w „Guitar hero” osiągają szczyty sławy. Szkoda, że jedynie wirtualnej. Która kończy się w momencie, kiedy trzeba sięgnąć po miskę płatków śniadaniowych.

Krzysiek Zając

 

Galeria: Śpisoki, Azjaci i śpiący człowiek w wieku miesięcy czterech i pół (foto: Krzysiek Zając):

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka