Gra świateł bez świateł [ŚWIĘTO PUBLICYSTYKI]

Zawsze kiedy do wyboru była relacja z pożaru oraz imprezy kulturalnej, wybierałem pożar. Ale od poniedziałku wiem, że poezja też może człowieka rozpalić...
Miał być wieczorek poezji. Czyli impreza którą najlepiej opisać, urywając się z niej po kilku minutach. Nie dlatego, żebym nie lubił wierszy (inna sprawa, że rzeczywiście za nimi nie przepadam). Ale dlatego, że zazwyczaj spotkania „recytatorów” w na Podhalu wyglądały tak, jak recytacja inwokacji z Pana Tadeusza przez uczniów czwartej klasy szkoły podstawowej. Stękanie, dukanie i jęki. Męki słuchaczy i pracowity wieczór suflera. Ale generalnie świadczy to o ich niebywałym zaangażowaniu: skoro Mickiewicz cierpiał pisząc epopeję, słuchacze pocierpieć mogą również. Ostatecznie – właśnie po to tu przyszli...

Dlatego kiedy wszedłem na salę widowiskową MOKu, poczułem się mile zaskoczony: zamiast pustej sceny jest dekoracja i projektor. Z lewej strony sceny siedzi chór, po prawej – orkiestra. Skrzypce, kontrabas, altówka, perkusja, miniatura dzwonów rurowych i... gitara elektryczna. Znalazł się nawet potężny gong. Taki, jakim na zupę zwoływano żołnierzy za czasów imperium austro-węgierskiego.

Przedstawienie się rozpoczęło od delikatnego szumu grzechotek. Do nich stopniowo zaczęły dołączać kolejne instrumenty, dając piorunujący efekt: skrzyżowanie jazzu kontynentalnego z irlandzkim folkiem. Muzyka zaczęła się nasilać, a kiedy osiągnęła efekt kulminacyjny, nagle ucichła. Aktorzy z „Piwnicy Świętego Norberta” zaczęli śpiewać wiersze Norwida i Wojtyły. Jeden z nich – głosem który brzmiał jak elektronicznie zmodyfikowany vocal z hardstyle'u, z efektami drumli. Jak się okazało – nie używał do tego żadnych technicznych „wspomagaczy”. Zapytałem go o to z ciekawości w kulisach, bo zawsze lubiłem hardstyle: wszystkie dźwięki wykonywał za pomocą gardła, krtani i języka.

W dalszej części widowiska, do aktorów dołączył chór, później – tancerze z baletu „Cracovia Danza”. Ubrani w długie, powłóczyste stroje z tiulu, zwinnie się poruszający, przy grze świateł imitującej na przemian piekło i niebo, wypadli świetnie.

Dlatego jestem pełen podziwu dla Andrzeja Roga, który wyreżyserował spektakl. Można nawet powiedzieć, że jestem dla niego na równi pełen podziwu, co gniewu. A zirytował mnie bardzo, zakazem używania lampy błyskowej, co odbiło się wyraźnie na jakości zdjęć. Chociaż – nawet jeśli fotografie byłyby doskonałe – i tak nie oddałyby klimatu przedstawienia...

Krzysiek Zając

 

Galeria: Zobacz grę świateł i reżysera i zdjęcia bez gry światła lampy błyskowej (foto: Krzysiek Zając):

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
widz   |2009-06-12 10:42:37
I bardzo dobrze, że zabronili używać lamp błyskowych. Szkoda tylko, że
autor artykułu nie potrafił się do tego dostosować. Błyski były
irytujące. Przeszkadzały nie tylko widzom, ale i artystom na scenie. Ciekawe,
że jeszcze kilka osób robiło zdjęcia i obyło się bez lampy. Bardzo to
przykre, że czasem brakuje autorowi artykułu kultury - że kiedy wyrzucają go
drzwiami, to pcha się oknem. Dziennikarstwo to zawód specyficzny i
wymagający, ja wiem. Ale wolność drugiego człowieka jest rzeczą świętą.
Pozdrawiam.
czytelnik  - Światło   |2009-06-13 00:04:33
Kolego "Redakorze", muszę się z Tobą nie zgodzić w sprawie Twoich
tłumaczeń odnośnie jakości zdjęć z powodu zakazu używania lampy. Tak się
złożyło że byłem obecny na sali i widziałem co wyprawiałeś, wbrew
prośbą organizatorów. Ale tego już nie będę komentował. A co do samych
zdjęć to proponuje zainwestować w sprzęt, a nie przychodzić z kompaktem na
taką imprezę! Kup najlepiej lustrzankę z użytkowym ISO 3200 i jasnym
szkłem, najlepiej F 2.8 I nie będziesz miał takich problemów. Wystarczy
popatrzeć na zdjęcia na innych portalach, niektórym powychodziły a nikt z
wyjątkiem Ciebie nie używał lampy błyskowej. Pozdrawiam Czytelnik...

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka