66. TOUR DE POLOGNE ZAWITAŁ DO ZAKOPANEGO

alt

 

Wczoraj w Zakopanem miał swoją metę przedostatni etap wyścigu dookoła Polski, Tour de Pologne. Etap ten, nazywany królewskim, był najtrudniejszym etapem górskim tegorocznej odsłony wyścigu. Dlatego też swój finał musiał mieć u samego podnóża Tatr, w Zakopanem pod Wielką Krokwią.

Najsłynniejszy polski góral.

altOd wczoraj, najsłynniejszym polskim góralem można śmiało nazwać Marka Rutkiewicza, który wygrał najwięcej z najtrudniejszych górskich premii. Za każdym razem jak Polak, czy to Rutkiewicz, czy Jacek Morajko, pokonywali wzniesienia jako pierwsi, publiczność zgromadzona pod Wielka Krokwią entuzjastycznie reagowała. Wszak to Polacy, z teamu reprezentacji Polski, okazywali się najlepsi na wzniesieniach. A to właśnie górskie premie były ozdobą i najciekawszymi momentami wyścigu. Podobnie jest na innych tourach w Europie- nic nie wzbudza takich emocji jak zmagania kolarza z podjazdem. Znamiennym zatem wydarzeniem było objęcie prowadzenia w klasyfikacji górskiej Marka Rutkiewicza, który stał się bohaterem królewskiego etapu z Krościenka do Zakopanego. Zgodnie i bezdyskusyjnie został on przez publiczność okrzyknięty najsłynniejszym polskim góralem.

 

Pierwszy na mecie, po kilometrowym, emocjonującym finiszu pod górę, został Norweg Edvald Boasson Hagen z teamu Columbia. Drugi był mistrz świata Włoch Alessandro Ballan z Lampre, który zachował żółtą koszulkę lidera, a trzeci Włoch Marco Marcato z VacansOleil.

W czołówce znaleźli się również Polacy. Szósty był Marek Rutkiewicz a jedenasty Sylwester Szmyd.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Ballan, przed Fernandelem i Boassonem. Najlepsi z Polaków, Rutkiewicz i Szmyd tracą do lidera po 16 sekund. Zatem sprawa zwycięstwa pętli jest nadal otwarta, a Polacy mają duże szanse na zwycięstwo w tym wielkim wyścigu kolarskim.

W kuluarach non stop przewijały się stwierdzenia, że Tour de Pologne jest największym logistycznym wydarzeniem od czasu Powstania Warszawskiego. I trudno się z tym nie zgodzić.


Największa ruchoma impreza.

Tour de Pologne jest jedna z najbardziej popularnych imprez masowych w Polsce. Ekipy kolarskie przemierzają kraj, ciągnąc za sobą potężną bazę i infrastrukturę, począwszy od sponsorów, przez media na wiernych kibicach skończywszy. Liczne wozy transmisyjne, balony, banery, kolorowe łapki do klaskania i kapelusze- wszystko to przygotowywane przez setki ludzi, nie służy tylko i wyłącznie samemu wyścigowi. Zmagania kolarzy w tej całej imprezie są podstawową, ale nie jedyną stroną i celem touru. Bo sport jest dla ludzi. Zwłaszcza dla ludzi, którzy go oglądają, którzy całym sercem kibicują i mu się oddają, zarazem czerpiąc z niego radość i zabawę.

alt

Rzesze kibiców, tych zapalonych i nie tylko, gromadziły się już na parę godzin przed planowanym przyjazdem kolarzy na mecie. Zajmowali miejsca w specjalnie przygotowanej trybunie jak i na trasie przejazdu. Oczekiwaniu na finisz, tłumom pod Krokwią towarzyszyła dynamicznie prowadzona impreza z tańcami, nagrodami, przeplatana emocjonującymi relacjami z trasy. Wyścig można było oglądać na wielkim telebimie.

 

Oczywiście najwięcej radości przysparzały sukcesy Polaków na premiach górskich i lotnych, ale również inni kolarze byli gorąco dopingowani. Kibice kolarscy wybierają z peletonu swoich faworytów, ale dopingują każdego. I to potwierdziła publiczność zakopiańska wczoraj na mecie. Wśród wrzawy i okrzyków, piskiem trąb, przywitali finiszująca grupkę, jednak największe zainteresowanie wzbudził wjazd całego peletonu. Gorący doping w Zakopanem był najlepszą nagroda dla każdego kolarza, który pokonał tę morderczą, 162 kilometrową trasę poprzez najwyższe góry Polski.


Nowa tradycja?

Duże zainteresowanie wyścigiem, nie tylko mieszkańców, ale również urlopowiczów goszczących w Zakopanem, świadczy iż tego rodzaju imprezy są miastu potrzebne i warto takie organizować. Zakopane jest miastem, które przyciąga turystów z całego kraju, zatem ludzie mieszkający na co dzień w miejscowościach do których tour nie przybywa, dzięki pobycie pod Tatrami, mogli obejrzeć to wielkie przedsięwzięcie.

Wyścig dookoła Polski zawitał w ostatnim czasie do Zakopanego już po raz drugi. Liczymy na wizytę w przyszłym roku. I miejmy nadzieję, że impreza ta wpisze się na stałe w kalendarz kulturalno- sportowy miasta. Tak jak skoki Małysza, które przyciągają rzesze fanów, tak kolarstwo może mieć podobny wydźwięk.


Pożegnanie w Rabce.

Dzisiaj tour opuszcza Podhale. Z Rabki o godzinie 14.50 rusza ostatni, siódmy etap 66. Tour de Pologne, którego meta będzie w Krakowie. Tam rozstrzygną się losy tego wyścigu. I oby te rozstrzygnięcia były dla Polaków korzystne.

Start będzie miał miejsce w Rabce, obok fontanny przy uzdrowisku. Wszystkich oczywiście serdecznie zapraszamy. Warto zobaczyć to na własne oczy.

Łukasz Razowski

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka